Obserwatorzy

piątek, 27 lutego 2015

Revolution Flawless

Witajcie 


Dzisiaj przyglądam się bliżej paletce Revolution Flawless
Wcześniej pisałam o paletce Eyes Like Angls Revolution
Link do posta znajdziecie tutaj.


Paletka jest z czarnego błyszczącego plastiku. Jest porządna i masywna.
Niestety szybko się rysuje co widać na zdjęciu.
Z przodu ma napis Revolution Makeup Revolution London Ultra Eyeshadows.
Wewnątrz znajduje się duże lusterko i 32 cienie wielkości pięciogroszówki.
Paletka nie ma w zestawie pacynki czy pędzelka.
Chyba to dobrze, bo i tak wszystko zawsze ląduje w koszu ;)

Na odwrocie są zamieszczone informacje dotyczące konkretnej paletki.



Paletka zapakowana jest w błyszczący złoty kartonik z napisami  wypukłymi i czarnymi.
Sprawia wrażenie produktu z wysokiej półki cenowej.


Na odwrocie kartonika zilustrowane są cienie jakie znajdują się w paletce.

W środku znajdziemy folię ochronną na której podane są nazwy poszczególnych cieni.



A tak prezentuje się paletka w całości .

A tutaj już poszczególne cienie... 



                Pure chocolate                      Smudge                   Almost there                          Paper

****************************************************************************



                      Raw                         Shimmer Heart                   Uncover                         Soft Glow

********************************************************************************


                    Red night                        Universal                      Barley pink                            Buff

*****************************************************************************


             Molton Chocolate           Copper shimmer                    Lowlite                           Highlite

*********************************************************************************


            Burgandy Nights                    Medal                       Golden Night                         Angel

*********************************************************************************


                 Green Stars                  Darkest shimmer              Gold Digger                    Unlimited

********************************************************************************


                   Cafe noir                          Tarnish                         Cheerless                          Brew

*********************************************************************************


                    Night                                Blck Tie                     Blue Stars                      Silver smoke





Zacznę od zalet. 
Paletka ma bardzo dużą gamę kolorystyczna . 
Aczkolwiek są utrzymane mniej więcej w jednej tonacji.
Jest w bardzo korzystnej cenie (zważając na ilość cieni).
Można ją porównać jakościowo z paletkami Sleek.
Cienie są dobrze na pigmentowane ( ale bez szaleństwa) i  podobnie się nimi maluje.
Są kremowe i bardzo dobrze się je nabiera na pędzelek czy rozprowadza po powiece.
Jeżeli chodzi o cienie satynowe/perłowe to mają piękny nie nachalny blask. .
W paletce dominują ciepłe odcienie ale znajdziemy w niej również zimne czernie i ziemiste brązy.
Opakowanie jest bardzo fajne i solidne, posiada lusterko.

Wady to...
Jeżeli chodzi o opakowanie to dla mnie wadą jest jego wielkość. 
Czasami lubię malować trzymając paletkę w dłoni. A w tym przypadku jest to trochę uciążliwe.
Jak dla mnie za dużo perłowych cieni. 
Paletka jest bardziej stonowana kolorystycznie od swojej siostry Eyes Like Angls Revolution.
Jednak przydało by się więcej matów. W całej paletce jest ich dosłownie dwa lub trzy...
To stanowczo za mało!
Myślę że gdyby było ich więcej paletka mogła by się przydać do codziennego makijażu. 
A tak to musi czekać na wieczorowe makijaże.
Cienie matowe niestety są słabej pigmentacji i wydają się być bardziej suche od satynowych odcieni
( może to i dobrze że jest ich tak niewiele).
Mimo intensywnego koloru w paletce po nałożeniu cienia na powiekę nie ma on aż takiego blasku.

Reasumując: 
Paletka idealnie nadaje się dla dziewczyn lubiących odcienie cieliste i błyszczące wykończenie.
Cienie są przyzwoitej pigmentacji, nie odsypują się 
( porównując z innymi cieniami w podobnym przedziale cenowym.)
To kąsek wart swojej ceny!
Jednak gdyby mnie ktoś zapytał czy kupiłabym ją ponownie ?
Odpowiedziałabym - nie.
Być może dlatego że mam bardzo dużo innych cieni...

Cena - 40 zł
Pojemność - 16 g
Ilość cieni w paletce - 32 szt





Już niedługo wstawię króciutki post z porównaniem tej paletki z paletką Sleek Vintage Romance.
Jesteście ciekawi ?

12 komentarzy:

  1. Chyba się nie skuszę, mimo że jest dużo na prawdę cudnych odcieni. Wyczarujesz z nich coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś wykorzystam cokolwiek z niej :)
      Póki co ten blask mnie przerasta ;)

      Usuń
  2. Podoba mi się ta paletka jednak na razie mam ich sporo więc nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak pisałam wcześniej. Nie ma wielkiego parcia na zakup paletki :)

      Usuń
  3. Dzięki za recenzje!:) Faktycznie dużo tego błysku.. póki co czekam na paczkę z Vintage romance, więc na razie tą sobie daruję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vintage romance jest świetna ! Polecam !

      Usuń
    2. Już się nie mogę doczekać;D

      Usuń
  4. Cudowne odcienie - takie "moje":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup koniecznie jeżeli Ci w oko wpadła :)

      Usuń
  5. Ja posiadam dwie paletki z MUR. Mermaids Forever i Makeup Geek. Bardziej jednak ta druga mi pasuje. :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj . Każdy Twój komentarz sprawi mi wiele radości. Z chęcią zajrzę na Twój blog jeżeli tylko zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Pozdrawiam